W jakim kierunku biegną dziś moje myśli... Rozbiegają się na wszystkie możliwe strony a każda strona ma zupełnie inny tor. Te tory jeszcze dziś się nie łączą ale kiedyś stworzą całość. Idealną całość. Łączenie tych puzzli wydaje się jednak równie fascynujące co dołujące. Jak bowiem połączyć przeszłość z przyszłością i niebezpiecznie pędzącą teraźniejszością. Czy można wyrzucić z głowy wszystkie błędy, które kiedykolwiek popełniliśmy? Gdyby tak się dało. Gdyby człowieka nie wciągała ta spirala, która coraz szybciej się kręci. Gdzie dziś jestem? Chcąc zapomnieć o Tobie zapędzam się coraz szybciej w coraz bardziej mroczne uliczki tego świata. Czy żałuję? Nie. Dzięki temu odkrywam siebie, swoje potrzeby i uświadamiam sobie, że gdzieś jest moje miejsce. Moje idealne miejsce. Pomiędzy fikcją a rzeczywistością. Dziś jest to tak ulotne jeszcze. Mam termin jego realizacji.
Świat, który mnie fascynuje jest taki "nienormalny". Brak w nim tak sztywnych reguł. Daje mi tyle swobody i tyle przestrzeni. To ja w nim jestem najważniejsza. Wszystko w nim zdaje się być idealnym rozwiązaniem. Jest tylko jedno "ale". Kiedy tego dotknę kim się stanę i do czego będę dążyć. Do tej totalnej zagłady psychiki. Do tej zagłady, której dziś nie akceptuję? Którą z tych dróg wybrać? Tą konwencjonalną czy tą szaloną i pędzącą w nieznane? Warto podjąć to ryzyko? Można tyle zyskać lecz i równie wiele stracić. Muszę chyba przeczekać kilka dni. Znów stanąć z boku i ocenić to wszystko. Poczekać na mały rozwój sytuacji...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz