czwartek, 15 maja 2014

Życie bez planu

Ostatnimi czasy życie nabiera prędkości i ciągle przyspiesza. Co zaczyna być ciekawy ów zawrót głowy coraz bardziej mnie się podoba. To jak kręcąca się karuzela.
To takie zupełnie dwa równoległe światy. Ten jeden jest taki czysty i niewinny. Uczucie budzące się jest niczym pierwszy pąk kwiatu wystawiany po zimie do słońca. Czy Ty jesteś tym słońcem a ja pąkiem? Zdecydowanie tak można by nazwać. Twoje słowa ogrzewają moją duszę a czyny ciało. A ja przy Tobie czuję się jakbym znów miała rozkwitnąć. Przy Tobie czuję się, że rodzę się na nowo i na nowo mogę rozkwitnąć. Nie ma tego balastu, nie ma tej przeszłości. Przy Tobie cudownie o tym zapominam.
Wróciłam po naszym ostatnim spacerze. Zziębnięta. Lecz kiedy spojrzałam w lustro zobaczyłam pewien blask. Blask, którego dawno nie było. Znów zyskują na kolorze. Znów więcej w nich niebieskiego niż szarości.
Twoje oczy kryją tajemnicę. Czy ją odkryłam? Widziałam, że kiedy na mnie patrzysz Twoje źrenice powiększają się dwukrotnie. Wiesz co to znaczy? Bo ja tak.



niedziela, 11 maja 2014

Narodziny

Minęło sporo czasu od mojej ostatniej aktywności. W tym czasie wiele się wydarzyło. Wiele fascynujących osób poznałam. O szalenie szerokim przekroju psychiki. Czy ktoś na stałe zagościł w moim sercu? Nie. W pamięci? Tak ale tylko dlatego że pamieć mam całkiem niezłą.
Zastanawiam się w jaką stronę iść partnerstwa czy uległości... Trochę na takie decyzje potrzeba czasu i wyciszenia.
Ale zaczynam wracać wiedząc kim jestem. Szalona przyjemność dla mnie.
Blog zatem będzie hybrydą.