Tęsknię
Usycham
Wypalam się
Przyjdź
Przytul
Potrzebuję Cię
....
sobota, 22 października 2016
piątek, 21 października 2016
Kolejna rocznica
Minął kolejny rok...A my ciągle razem. Ciągle tak samo siebie spragnieni. Ciągle z głowami pełnymi ideałów. Ciągle z tym błyskiem w oku kiedy się widzimy mimo, że zmieniliśmy się przez te wszystkie lata.
Uczucie jakie nas łączy jest jednak inne. Dojrzalsze, trwalsze. Lata pokazały, że potrafimy przetrwać nie tylko burze ale też tornada. Zostańmy, nie odchodźmy. Drugiego takiego uczucia już nie odnajdziemy.
środa, 19 października 2016
wtorek, 18 października 2016
Tęsknisz? Bo ja tęsknię
I zadaje sobie pytanie dlaczego marzę o Tobie
Czy to normalne?
Proszę Cię bądź
Odpowiedz na moja tęsknotę
Chcę Ciebie. Tylko Ciebie
Pragnę Ciebie. Tylko Ciebie
Pożądam Ciebie. Tylko Ciebie
Potrzebuję Ciebie jak nigdy dotąd
Brak mi Ciebie i Twojej wiary.
Twojej wiary we mnie, w nas.
Tylko kiedy jesteś jest miło.
Jest bajecznie.
Dlaczego?
Bo we dwoje
I zadaje sobie pytanie dlaczego marzę o Tobie
Czy to normalne?
Proszę Cię bądź
Odpowiedz na moja tęsknotę
Chcę Ciebie. Tylko Ciebie
Pragnę Ciebie. Tylko Ciebie
Pożądam Ciebie. Tylko Ciebie
Potrzebuję Ciebie jak nigdy dotąd
Brak mi Ciebie i Twojej wiary.
Twojej wiary we mnie, w nas.
Tylko kiedy jesteś jest miło.
Jest bajecznie.
Dlaczego?
Bo we dwoje
poniedziałek, 17 października 2016
Nie potrafię zrozumieć...dlaczego tak bardzo zależy mi właśnie na Tobie...
Od przeszło godziny przeglądam wiadomości od Ciebie...
Rozumiem coraz mniej...
Mam ochotę uciec...
Mam pokusę ranić...
W następnej chwili jestem gotowa zgodzić się na wszystko...
Zrezygnować z pragnień...
Odnaleźć Cię...
Czuję wstyd i pożądanie, złość i poświęcenie, tęsknotę i znudzenie... jestem sprzecznością, nielogiczną kumulacją sprzeczności...
Nigdy jeszcze nie wiedziałam tak mało, myśląc tak długo
Zniknij skutecznie albo zaistniej wyraźnie...zaufaj albo znienawidź...
Walczę sama ze sobą...jestem sobie nadzieją, przeciwnikiem, sekundantem, widownią... wszystkim po trochę i niczym w szczególe... ja tej walki sama nie wygram...
Sięgając najgłębiej jak mogę...pragnę Ciebie, Ciebie nawet jeśli oznacza to drogę po Twojemu...lecz tylko wtedy jeśli Ty równie mocno tego pragniesz...
Od przeszło godziny przeglądam wiadomości od Ciebie...
Rozumiem coraz mniej...
Mam ochotę uciec...
Mam pokusę ranić...
W następnej chwili jestem gotowa zgodzić się na wszystko...
Zrezygnować z pragnień...
Odnaleźć Cię...
Czuję wstyd i pożądanie, złość i poświęcenie, tęsknotę i znudzenie... jestem sprzecznością, nielogiczną kumulacją sprzeczności...
Nigdy jeszcze nie wiedziałam tak mało, myśląc tak długo
Zniknij skutecznie albo zaistniej wyraźnie...zaufaj albo znienawidź...
Walczę sama ze sobą...jestem sobie nadzieją, przeciwnikiem, sekundantem, widownią... wszystkim po trochę i niczym w szczególe... ja tej walki sama nie wygram...
Sięgając najgłębiej jak mogę...pragnę Ciebie, Ciebie nawet jeśli oznacza to drogę po Twojemu...lecz tylko wtedy jeśli Ty równie mocno tego pragniesz...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
