poniedziałek, 27 stycznia 2014

Śnić

Sen na jawie.
Rzeczywistość we śnie.
A ja ciągle widzę Cię.
Za mgłą.
Za ścianą deszczu.
W promieniach słońca.
Jak krzątasz się po mojej kuchni.
Kiedy golisz się w łazience.
Czuję jak przewracasz się w moim łóżku.
Czy jest to w stanie kiedyś się zmienić?


sobota, 18 stycznia 2014

Żegnaj

Twoje dziecinne zachowanie zaczyna wywoływać we mnie całą gamę emocji. Od pewnego rozbawienia z Twego niezrozumienia świata poprzez zadumę dlaczego to robisz, kończąc na wściekłości, że znów chcesz manipulować moim życiem. Dorosły człowiek zachowujący się jak dziecko jest tym śmieszniejszy jeśli wiedzieć, że tym dzieckiem nie powinien być od dawien dawna. Jeśli myślisz, że zmienię zdanie i pozwolę znów wrócić do mojego życia to bardzo się mylisz. Ja nauczyłam się żyć bez Ciebie, teraz czyń to samo. Uszanuj mą wolę i nie zachowuj się jak małe dziecko, któremu odebrano zabawkę. Raz na zawsze zniknij. Mam dosyć tego "fochowania się" i obrażania, że świat nie kręci się wokół Ciebie. Zwyczajnie coś się kończy aby coś mogło się zacząć. I pozwól mi żyć, tak jak ja pozwoliłam Tobie.


wtorek, 14 stycznia 2014

"Mówię co myślę"

Czasem jedna decyzja powoduje, że nasze życie rozpada się na milion kawałków, których nie umiemy skleić. Paradoksalnie sami podejmujemy decyzje, które tą machinę napędzają. Moja natura idealnie pasuje do tej pędzącej machiny. Szczera do bólu a mówią pyskata. Kilka zdań krytyki i kilka osób mniej wokół mnie. Ciągle gdzieś tylko słyszę "Fajna jesteś lecz za bardzo masz pyskatą buźkę"... Cóż, nie zamierzam się zmienić. Zmieńcie się Wy. Wy, którzy nie akceptują krytyki. Zakłamani na co dzień. Przywdziewający maski na każdą okazję. 




piątek, 10 stycznia 2014

Uciec...

Jest we mnie jad, który muszę na kogoś wypluć. Chcę uciec. Chcę uciec przed siebie. Jak najdalej. W świat bez mężczyzn. Bez emocji. Każda moja decyzja którą podjęłam w życiu zjada mnie. Emocje przelewają się. Płaczę znów. Nad czym? Nad tym czego nie mogę mieć, nad tym co spędza sen z powiek. Nad tym jaką jestem cholerną egoistką. Cholerną hipokrytką. Umarłam wewnętrznie i niech tak już zostanie. Nie chcę mieć już żadnych emocji. Chcę być sama.

czwartek, 9 stycznia 2014

"Wszystko jest już niczym"

Dla nas słowa i dźwięki miały zawsze znaczenie. Przywiązywaliśmy wagę do każdego wersu piosenek. Wszystkie "nasze" układały się w nasz los. Idealna ścieżka idealnych słów. Magia która nas zawsze łączyła. Ale ja już nie chcę Twojej magii. Nie chcę kolejnych piosenek, które powodują, że tracisz w moich oczach jeszcze bardziej. To tak jak w tej naszej melodii, która mówiła że jesteś nieodpowiednim mężczyzną dla mnie. Teraz zdajesz się grać na moich wspomnieniach. Nie zrozumiałeś, że staliśmy się wspomnieniem, do którego wraca się czasem przy lampce wina. Niech zostaną wspomnienia. Te dobre i nie próbuj na koniec ich doszczętnie zniszczyć. Odejdź z godnością.

środa, 8 stycznia 2014

Miłość

Zadajesz często pytanie "czy kochasz?". W odpowiedzi zazwyczaj uzyskujesz krótkie "Nie". Ale czy każdy z nas nie kocha i nie jest kochanym? Ileż to na świecie jest rodzajów miłości. Z pewnością ta najważniejsza i chyba najbardziej nam potrzebna to miłość do osoby, z którą chcemy spędzać każdy dzień życia. Ale potrzebujemy też całego wachlarza innych rodzajów miłości aby być zupełnie szczęśliwymi. Uparcie dążymy do posiadania miłości idealnej w każdej płaszczyźnie. Czasem zapętlamy się w tym wszystkim. Szukamy ciągle czegoś bardziej idealnego. Gdzie jest ta moja miłość idealna? Idealne pomieszanie zmysłów i emocji? A może mam to już pod nosem tylko muszę się tego nauczyć? Może lata życia i pogoni zabiły odczuwanie tego wszystkiego? Może. A może właśnie gdzieś tam dotknęłam tej idealnej miłości. Takiej, która zdarza nam się tylko raz i do której powracamy ciągle myślami. Jest to bardzo prawdopodobne. Minęło tyle czasu, tyle się wydarzyło, tyle było wzlotów i upadków, rozstań i powrotów a nadal było i jest to uczucie.
Ty nadal będziesz dla mnie kimś ważnym. Choćby z tak błahego powodu jak ta miłość. Z powodu wszystkiego co nas łączyło. Pewnie do końca nigdy nie zapomnę ale chcę abyś został już tylko wspomnieniem. Teraz w świetle podjętych decyzji muszę poszukać bardziej idealnej miłości. Bezwzględnej i prawdziwej. Miłości większej i pełniejszej.


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Pożegnanie

Każdy z nas zaczyna Nowy Rok jak chce. Zazwyczaj mamy plany na lepsze jutro, chcemy się z kimś pogodzić albo zaczynam wiązać z kimś plany. Ja stanęłam przed Tobą. Myślałeś, że taka jak zawsze. Pełna zrozumienia i wybaczenia. Myślałeś, że znów powiesz kilka tandetnych banałów a ja się uspokoję. Miło rozmawialiśmy. Ale czuć było między nami pewne napięcie. Nie pozwoliłam Ci dotknąć mej dłoni kiedy sięgałam ręką po kieliszek wina. Widziałam w Twoich oczach wtedy wszystko. Wtedy dotarło do Ciebie to co mówiłam wcześniej przez telefon "Spotkajmy się ostatni raz. Później chcę odejść". Czasu nikt nam nie liczył. Mieliśmy go tyle ile chcieliśmy. Ile Ty jak zawsze chciałeś. Ale chciałeś wtedy przedłużyć czas... A może go na chwilę zatrzymać. Nie odbierałeś nawet telefonu, który dawał o sobie znać. Było mi cudownie. Przeszło mi przez myśl, że chcę znów czekać na takie chwile. Ale szybko "wystrzelałam się" w myślach. Wieczór się kończył. Wstaliśmy. Zatańczyłeś ze mną chociaż wiem jak rzadko to robisz. Pocałowałeś na koniec. Smakowało to wybornie. Czas się zatrzymał.
Rozstając się powiedziałam Ci wszystko co leżało mi na sercu. Ty tylko słuchałeś. Nie miałeś żadnego "ale". Z każdym słowem malałeś i do oczu napływały Ci łzy w końcu wykrztusiłeś z siebie "Błagam, zostań ze mną". Dotknęłam Ci ręką policzka i wyszeptałam "Żegnaj Kochany"... Odeszłam...

sobota, 4 stycznia 2014

Nowy Czas

Nowy Rok dla wielu z nas kojarzy się z czymś przełomowym. Dla mnie jest datą samą w sobie. Nie ma dla mnie w tym magii, żadnej. Pozbawiłam się wszelkich postanowień noworocznych, gdyż jak wiadomo większości z nich nigdy nie spełnimy. Przestaję pokładać nadzieję w kolejnych dniach. Wszystko bowiem zależy od nas samych. To my kierujemy swoim losem a nie widmo nowych dni. Czymże jest 365 dni w stosunku do wszystkich lat minionych naszego życia. Niczym... Dopiero z czymś nabiera sensu. Zatem nadaję sens każdej minucie mego życia. Tak aby za rok móc powiedzieć, że dołożyłam cegiełkę do swego świata.