czwartek, 27 marca 2014
Czas
Dość długa była moja nieobecność. Złożyło się na nią wiele czynników, które sprowadzają się do czasu. Czas pędzi nieubłaganie i nie pyta nikogo o zdanie. Oglądamy się za siebie a okazuje się, że kolejny tydzień przeleciał nam przez palce. Dodatkowe fascynacje, które nas pochłaniają. Potrzeba czasu aby się w nie zagłębić i je zrozumieć. Chwile zapomnienia zdarzają się kiedy spędzam czas z Tobą. Tyle, że paradoksalnie czas leci wtedy jeszcze szybciej. Godziny mijają nam jak na piątym biegu. Kiedy znikasz odczuwam każdą nanosekundę. Próbuję zająć czymś umysł. Wychodzi mi to już perfekcyjnie. Chociaż Ty tego nie pochwalasz. Próbujesz zmienić moje przyzwyczajenia. Czy Ci się to uda? Kiedyś z pewnością tak. Bo czy nie robi się wszystkiego dla drugiego nam bliskiego człowieka? Ty zmieniasz się dla mnie każdego dnia. Pomału lecz zauważalnie. Staniesz się takim jakim chcę?
sobota, 8 marca 2014
piątek, 7 marca 2014
Bądź już zawsze
Twoje słowa wylały miód na me serce. Twoje słowa przeplatały miłość, tęsknotę i pragnienie. Z każdym słowem czułam się coraz bardziej wyjątkowo. Stałam tak, patrzyłam na świat i na Ciebie. Dzięki moim czarnym okularom nie widziałeś jak do oczu napływają mi łzy szczęścia. Za każdym razem kiedy mówiłeś o uczuciu mocniej ściskałeś mą dłoń. Moje ciało przeszywał ten cudowny dreszcz. Chciałam wtedy powiedzieć "Chwilo trwaj"...
Ale każda kolejna chwila z Tobą była wspanialsza. Kiedy co chwilę zatrzymywałeś się aby mocno mnie przytulić i pocałować. Twoje silne ramiona, ciepło ciała. Smak Twoich ust. Teraz kiedy oblizuję swe usta nadal czuję Ciebie. Chciałabym móc smakować Cię codziennie. I ciągle byłoby mi mało. Ciągle jest mi mało. Proszę, bądź jak najczęściej. Bądź już zawsze.
Ale każda kolejna chwila z Tobą była wspanialsza. Kiedy co chwilę zatrzymywałeś się aby mocno mnie przytulić i pocałować. Twoje silne ramiona, ciepło ciała. Smak Twoich ust. Teraz kiedy oblizuję swe usta nadal czuję Ciebie. Chciałabym móc smakować Cię codziennie. I ciągle byłoby mi mało. Ciągle jest mi mało. Proszę, bądź jak najczęściej. Bądź już zawsze.
poniedziałek, 3 marca 2014
Jest taki dzień...
W tym roku było inaczej. Żadnej wielkiej pompy. Dzień spędzony w domowym zaciszu z kieliszkiem wina w dłoni. Ciszę przecinał tylko dźwięk telefonu. Chociaż ta samotność miała w sobie urok. Można było zwolnić, zatrzymać się i coś przemyśleć. Jaki był miniony rok a jaki może być kolejny. Tylko i wyłącznie lepszy. Zwłaszcza, że przyroda dała mi na ten dzień tak wyczekiwaną wiosnę. Krokusy nie tylko w doniczce lecz na skwerach. Słońce muskające twarz promieniami.
Dziękuję wszystkim którzy pamiętali. To dzięki każdemu z Was był to dobry dzień.
Dziękuję wszystkim którzy pamiętali. To dzięki każdemu z Was był to dobry dzień.
Subskrybuj:
Posty (Atom)