czwartek, 24 sierpnia 2017

Tęsknię...

Siedzę na tarasie z papierosem w ręce, kawą na stoliku. Nieobecna jestem. Patrzę przed siebie. Nie widzę nic. Zatapiam się we własnych myślach. Myślach, które pełne są sprzeczności. Ostatnio ciągle myślę o Tobie. Pojawiasz się rankiem, popołudniem, wieczorem coraz częściej bezsenną nocą. Próbuję zrozumieć co nas łączy. Przywiązanie, przyjaźń, destrukcyjna miłość a może odrobina zapomnienia? Znikamy i wracamy. Jesteśmy jak prawidłowo rzucony bumerang, zawsze wracamy... Jestem rozdarta. Wiem, że powinnam wybrać jedno wyjście. Nie ma nigdy bowiem dwóch dobrych. W obecnym kształcie unieszczęśliwiam sama siebie tym czekaniem na Ciebie. Zawsze kiedy chcę zniknąć boję się, że mój świat bez Ciebie będzie pusty i nigdy nie zastąpię tej pustki.
Nasza relacja przetrwała wszystkie moje związki, kryzysy oraz każdy życiowy wybór czy konieczność. Trwamy mimo tego, że każde z nas żyje w równoległym świecie. Wiemy, że światy te nigdy już nie splotą się ze sobą. Ale... możemy mieć chwile dla siebie. Pytanie tylko jest takie czy warto... Czy na pewno każde z nas potrafi rozgraniczyć te światy? Mam wątpliwości. W momentach kiedy jesteśmy silni wydaje nam się, że potrafimy. Ale częściej bywamy słabi i wtedy szukamy siebie. Oddychamy z ulgą kiedy potykamy tak dobrze znaną nam dłoń...
Wiem jedno. Nie potrafię żyć bez Ciebie. Tęsknię każdego dnia coraz bardziej. Wieczorem marzę aby znów się wtulić w Twoje ramiona i tak zasnąć. Obudzić się i widzieć Ciebie. Znów zobaczyć jak świtem przygryzasz wargę. Jak silnie i namiętnie mnie całujesz na lepszy dzień. Brakuje mi Twojego "dzień dobry Słońce"...

środa, 5 kwietnia 2017

Jesteśmy na siebie skazani. Dwoje ludzi, których tak wiele łączy a jeszcze więcej dzieli. Oboje na swój sposób toksyczni. Oplatamy się wzajemnie niczym dwie gałęzie bluszczu. Teraz już nie potrafimy bez siebie funkcjonować. Tygodnie ciszy nic nie zmieniają. Chociaż chyba wzmagają na sile uczucie. Boimy się zrobić kroku do przodu bo boimy ranić się najbliższych... 
Brakuje mi Ciebie w codzienności, która mnie otacza. Mam wrażenie, że wszystko dąży do tego aby kiedyś znów tworzyć naszą codzienność. Brakuje mi całusa skradanego świtem kiedy wychodzisz do pracy, kawy którą zostawiasz na blacie... Brakuje mi zapachu Twoich perfum cudownie unoszącego się w moim mieszkaniu, otulającego moją skórę... Brakuje mi Twojego głosu, tego niczym nieograniczonego oraz tych krótkich słów wypowiadanych szeptem w pracy... Brakuje mi Twojego oddechu na moim karku... Brakuje mi cudownie niebieskich oczu, w których mogłabym się przeglądać godzinami...


sobota, 22 października 2016

piątek, 21 października 2016

Kolejna rocznica


Minął kolejny rok...A my ciągle razem. Ciągle tak samo siebie spragnieni. Ciągle z głowami pełnymi ideałów. Ciągle z tym błyskiem w oku kiedy się widzimy mimo, że zmieniliśmy się przez te wszystkie lata. 
Uczucie jakie nas łączy jest jednak inne. Dojrzalsze, trwalsze. Lata pokazały, że potrafimy przetrwać nie tylko burze ale też tornada. Zostańmy, nie odchodźmy. Drugiego takiego uczucia już nie odnajdziemy. 

wtorek, 18 października 2016


Tęsknisz? Bo ja tęsknię

I zadaje sobie pytanie dlaczego marzę o Tobie

Czy to normalne?

Proszę Cię bądź

Odpowiedz na moja tęsknotę

Chcę Ciebie. Tylko Ciebie

Pragnę Ciebie. Tylko Ciebie

Pożądam Ciebie. Tylko Ciebie

Potrzebuję Ciebie jak nigdy dotąd

Brak mi Ciebie i Twojej wiary.

Twojej wiary we mnie, w nas.

Tylko kiedy jesteś jest miło.

Jest bajecznie.

Dlaczego?

Bo we dwoje