środa, 5 kwietnia 2017

Jesteśmy na siebie skazani. Dwoje ludzi, których tak wiele łączy a jeszcze więcej dzieli. Oboje na swój sposób toksyczni. Oplatamy się wzajemnie niczym dwie gałęzie bluszczu. Teraz już nie potrafimy bez siebie funkcjonować. Tygodnie ciszy nic nie zmieniają. Chociaż chyba wzmagają na sile uczucie. Boimy się zrobić kroku do przodu bo boimy ranić się najbliższych... 
Brakuje mi Ciebie w codzienności, która mnie otacza. Mam wrażenie, że wszystko dąży do tego aby kiedyś znów tworzyć naszą codzienność. Brakuje mi całusa skradanego świtem kiedy wychodzisz do pracy, kawy którą zostawiasz na blacie... Brakuje mi zapachu Twoich perfum cudownie unoszącego się w moim mieszkaniu, otulającego moją skórę... Brakuje mi Twojego głosu, tego niczym nieograniczonego oraz tych krótkich słów wypowiadanych szeptem w pracy... Brakuje mi Twojego oddechu na moim karku... Brakuje mi cudownie niebieskich oczu, w których mogłabym się przeglądać godzinami...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz