Brakuje mi Ciebie w codzienności, która mnie otacza. Mam wrażenie, że wszystko dąży do tego aby kiedyś znów tworzyć naszą codzienność. Brakuje mi całusa skradanego świtem kiedy wychodzisz do pracy, kawy którą zostawiasz na blacie... Brakuje mi zapachu Twoich perfum cudownie unoszącego się w moim mieszkaniu, otulającego moją skórę... Brakuje mi Twojego głosu, tego niczym nieograniczonego oraz tych krótkich słów wypowiadanych szeptem w pracy... Brakuje mi Twojego oddechu na moim karku... Brakuje mi cudownie niebieskich oczu, w których mogłabym się przeglądać godzinami...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz