Nie potrafię zrozumieć...dlaczego tak bardzo zależy mi właśnie na Tobie...
Od przeszło godziny przeglądam wiadomości od Ciebie...
Rozumiem coraz mniej...
Mam ochotę uciec...
Mam pokusę ranić...
W następnej chwili jestem gotowa zgodzić się na wszystko...
Zrezygnować z pragnień...
Odnaleźć Cię...
Czuję wstyd i pożądanie, złość i poświęcenie, tęsknotę i znudzenie... jestem sprzecznością, nielogiczną kumulacją sprzeczności...
Nigdy jeszcze nie wiedziałam tak mało, myśląc tak długo
Zniknij skutecznie albo zaistniej wyraźnie...zaufaj albo znienawidź...
Walczę sama ze sobą...jestem sobie nadzieją, przeciwnikiem, sekundantem, widownią... wszystkim po trochę i niczym w szczególe... ja tej walki sama nie wygram...
Sięgając najgłębiej jak mogę...pragnę Ciebie, Ciebie nawet jeśli oznacza to drogę po Twojemu...lecz tylko wtedy jeśli Ty równie mocno tego pragniesz...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz