Spędziłam uroczy wieczór w towarzystwie przyjaciółki. Najpierw zakupy a później lampka wina i domowe SPA. Peelingi, maseczki, farbowanie włosów. Taka mała zmiana wizerunku.Pogaduchy do późnej nocy.
Pierwszy raz nie myślałam o Nim i o Nim nie mówiłam podczas takiego wieczoru. Coraz częściej jesteś Nim, choć kiedyś byłeś Ty.
Rozmawiałyśmy niemal o wszystkim. Tak lekko i spokojnie. O zakupach, perfumach, facetach. Było jak dawniej. Oby więcej takich wieczorów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz