Za oknem świeci piękne słońce, które ogrzewa niczym Twoje słowa. Niebo jest tak błękitne jak Twoje oczy. Mogłoby być tak pięknie. Lecz przymroziło dziś. Jest biało. Czy Ty też teraz stałeś się taki zimny jak ten poranek? Chcesz zmrozić me serce i duszę?
Rzeczywiście ostatnio wycofałeś się. Ile jeszcze można to wytrzymać? Dzień, tydzień czy miesiąc? Nie dawaj złudnych nadziei. Nie wystawiaj kolców. Nie wyrywaj mi płatków. Nie odwracaj twarzy. Nie zabieraj mi tlenu. Nie zapominaj. Dbaj. Tylko czy to nie jest wołaniem w głuszę? Czy chcesz jeszcze dbać?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz